|
|
|
|||||
![]() |
|
![]() |
|||||
![]() |
![]() |
![]() |
|||||
![]() |
|
Gazeta Wyborcza ZDUDNIĆ DO ZERA (3) Jak zagłuszano Radio Wolna Europa? Opowiadają ludzie, którzy to robili. Fragmenty relacji z własnego filmu "Głos nadziei" Trzy przespane minuty A.K. (nie wyraził zgody na udział w filmie): Pracowaliśmy w trybie 24-godzinnym. Praktycznie bez przerw, bo cały czas coś szło. Na stacji nie było łóżek. Żeby w nocy trochę odpocząć, zwijaliśmy dywan w kostkę i kładliśmy się na nim. Byłem wtedy kierownikiem zmiany i powiedziałem chłopakom, żeby trochę odpoczęli, a ja będę dyżurował. Bałem się zasnąć, więc chodziłem w tę i z powrotem po sali i patrzyłem na zegarek. Byłem bardzo zmęczony, miałem kilka dyżurów z rzędu. Nad ranem, tak krążąc - zasnąłem. Otworzyłem oczy, a tu wszystkie telefony, jakie tylko były na stacji, dzwonią i dzwonią. Przerażony spojrzałem na zegarek i w pierwszym odruchu pobiegłem do nadajnika i włączyłem. Ale on się musi nagrzać. To wszystko trwało ze cztery minuty. I już było po czasie. Zanim zdążyłem się otrząsnąć, do sali weszło dwóch panów, skuli mnie w kajdanki. Wsadzili do samochodu i zawieźli do bezpieki. Przy biurku siedział taki facet w skórze. Zapalił mi w oczy dwa reflektory i zaczęło się przesłuchanie. Tłumaczyłem, jak było. A on, że kłamię, że celowo się spóźniłem na najważniejsze wiadomości, kiedy oni podają kontaktowe adresy. I zaczął mi całą rodzinę wymieniać - mama była w AK, ojczym w obozie, a teraz jest przeciw naszej władzy, ciotkę mi nawet wyciągnął. I pyta: Kto was do tego namawiał? W jakiej jesteście siatce szpiegowskiej?. Krzyczał, krzyczał, w końcu wyszedł. (...) Wrócił z pejczem. Walił nim w biurko i wszystko zaczęło się od początku: imię, nazwisko, gdzieście spędzili okupację, czy byliście w AK?. Ja mówię: Panie, ja byłem dzieckiem! (...) W końcu mnie wypuścił. My się jeszcze spotkamy. Po dwóch tygodniach przyszło do pracy dwóch. Zabrali mnie do osobnego pokoju. No jak, namyśleliście się, kto was do tego namawiał? (...) I tak co miesiąc mnie wzywali aż do 1956
roku. Z powodu tych trzech przespanych minut... |
![]() |
|||||||||||||