Powstanie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa

W lutym 1949 roku zrodził się w Ameryce projekt utworzenia niezależnej instytucji, która roztoczyłaby opiekę nad politykami - uchodźcami z Europy Wschodniej. Amerykanie mieli poczucie winy wobec ofiar Jałty i chcieli dać jakąś szansę działania byłym ministrom, premierom, dyplomatom, parlamentarzystom, publicystom, którzy uciekali z terenów znajdujących się po II wojnie światowej w sferze sowieckiej dominacji.

Wielu z tych uchodźców znalazło się na terenie USA, inni - np., gdy chodzi o Polskę - w Londynie. Postanowiono, ze powstanie instytucja zapewniająca tym uchodźcom działalność polityczną zgodną z ich aspiracjami oraz możliwość oddziaływania na własne społeczeństwa.

1 czerwca 1949 r. zebrał się 50-osobowy Komitet Wolnej Europy, składający się z wybitnych Amerykanów, reprezentujących obie partie i szeroki wachlarz opinii. Był wśród nich gen. Dwight Eisenhower, był późniejszy dyrektor CIA, Allen Dulles i były ambasador amerykański w Warszawie, Arthur Bliss Lane.

Komitet wyznaczył sobie za cel "udzielanie poparcia przywódcom politycznym i intelektualistom, przebywającym czasowo w USA, w poszukiwaniu wolności, której zostali pozbawieni we własnym kraju".

Powołano w tym celu trzy podkomitety. Przewodnictwo Komitetu ds. Radia objął wpływowy bankier amerykański, Frank Altschul.

Radio Wolna Europa zaczęło nadawać swe audycje 4 lipca 1950 r. Programy polskie półgodzinne, a następnie godzinne, nagrywane były w studio w Nowym Jorku, wysyłane pocztą lotniczą do Niemiec i nadawane z anteny pod Frankfurtem. Pierwszym szefem niewielkiego zespołu redakcyjnego w Nowym Jorku został były urzędnik służby dyplomatycznej RP, Lesław Bodeński. Rok później zastąpił go Stanisław Strzetelski, przedwojenny publicysta i redaktor "Wieczoru Warszawskiego".

Wybuch wojny w Korei na kilka dni przed nadaniem pierwszych audycji umocnił Amerykanów w przekonaniu, ze sowieckie ambicje stanowią bezpośrednie zagrożenie dla Ameryki i trzeba im przeciwdziałać. Zaczęło się budzić przekonanie, ze nie wystarczy Plan Marshalla czy Sojusz Atlantycki, bo walka toczy się o serca i umysły ludzkie w krajach ujarzmionych. Zamiast jednej godziny programu z Nowego Jorku, postanowiono stworzyć pięć potężnych rozgłośni, nadających przez cały dzien. i ulokowanych w bezpośredniej bliskości sowieckiego bloku. Gen. Lucius Clay, jeden z najbliższych współpracowników Eisenhowera, stanął na czele Krucjaty Wolności, która miała zbierać fundusze na ten cel i mobilizować poparcie społeczeństwa amerykańskiego.

Zbierane corocznie sumy okazały się niewystarczające dla pokrycia bardzo wysokich kosztów operacji. Do 1972 r. deficyt pokrywano z kasy państwowej poufnym kanałem za pośrednictwem CIA. Aby zapewnić RWE możliwie największą samodzielność, rząd USA chciał uniknąć przyjmowania na siebie odpowiedzialności za program wobec rządów komunistycznych, z którymi utrzymywał stosunki dyplomatyczne.

W rekordowym czasie prezes Komitetu Wolnej Europy, C. D. Jackson, w czasie wojny zastępca szefa wydziału wojny psychologicznej SHAEF, a po wojnie wiceprezes koncernu prasowego "Time and Life", przystąpił do organizowania Radia Wolna Europa w Monachium. Na skraju Ogrodu Angielskiego zaczęto budować jednopiętrowy budynek, wyposażony w studia i nowoczesny sprzęt. Przystąpiono jednocześnie do budowy potężnej sieci nadajników. Jako pierwsza rozpoczęła nadawanie programów Rozgłośnia Czechosłowacka - 1 maja 1951 r.

Dyrektorem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa mianowany został w grudniu 1951 r. Jan Nowak. Jego kandydaturę, wysuniętą przez delegaturę Rady Jedności Narodowej w USA, poparła RJN w Londynie.

Do Świąt Bożego Narodzenia 1951 roku Jan Nowak zakończył wstępne rozmowy z kandydatami i sporządził listę przyszłych pracowników zespołu polskiego. Byli wśród nich reprezentanci rozmaitych nurtów politycznych - od przedwojennego Stronnictwa Narodowego do PPS. Wiele osób pochodziło z przedwojennego Polskiego Radia, inni z PAT-u lub z prasy II Rzeczypospolitej. Byli reżyserzy teatralni i radiowi, aktorzy, dziennikarze.

Wśród owych pracowników "pierwszej linii" wymienić trzeba: Aleksandrę Stypułkowską (Jadwigę Mieczkowską), Jerzego Szyszko-Bohusza, Michała Gamarnikowa, Wojciecha Trojanowskiego, Tadeusza Celta (Tadeusza Chciuka), Wiktora Budzyńskiego, Wincentego Rapackiego, Wadawa Radulskiego, Romana Palestra, Jana Markowskiego, Wawrzyńca Czereśniewskiego, Tadeusza Nowakowskiego, Zbigniewa Błażyńskiego, Marka Walickiego i wielu innych. Później dołączyli tacy redaktorzy jak ks. Tadeusz Kirschke czy Gustaw Herling-Grudzinski.

Przyszli pracownicy Rozgłośni zaczęli przybywać z początkiem 1952 r. do Monachium, co dla wielu z nich wiązało się z bolesnymi i bardzo mieszanymi uczuciami oto znów musieli znaleźć się w otoczeniu Niemców. Prawie wszyscy ci emigranci mieli za sobą walkę z okupantem hitlerowskim, wielu było w Armii Krajowej. Niektórzy jeszcze niedawno byli jeńcami obozów np. w Murnau i więźniami obozu koncentracyjnego w Dachau pod Monachium.

Nie było wiadomo, jak długo potrwa Rozgłośnia, na ile można mieć tu zaufanie do Ameryki, która ponosiła odpowiedzialność za Jałtę. Nad tymi obawami przeważyła perspektywa walki na falach eteru o wolną Polskę i możliwość powrotu do zawodu - skazanych często na pracę fizyczną - pisarzy, dziennikarzy i artystów.

Pierwszą audycję Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa nadano z Monachium 3 maja 1952 roku.

ALINA PERTH-GRABOWSKA

Powrót do spisu treści