Rozgłośnia Polska RWE - najpoważniejsze wyzwania, najtrudniejsze chwile

 

"Pierwszą funkcją naszej Rozgłośni była pomoc w odbudowaniu jakiegoś poczucia wspólnoty" - czytamy w dokumentalnej książce Jana Nowaka-Jeziorańskiego "Wojna w eterze". Istotnie, wydaje się, ze po latach tak funkcję Radia ocenią historycy.

Drugą zaś funkcją, kolejnym zadaniem było podtrzymywanie nadziei. W najczarniejszych latach stalinizmu, wszechwładzy UB, represji, fałszowania historii i milczenia, Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa (taką nazwę przyjęła później radiostacja, rozpoczynająca działalność jako "Głos Wolnej Polski") dawała Polakom poczucie, ze jednak gdzieś, ktoś zna prawdę i o niej publicznie mówi, ze zbrodnie systemu zostaną nazwane, a zbrodniarzy kiedyś spotka zasłużona kara, ze słuchaczy łączy ów głos, nadchodzący z eteru, zagłuszany i tępiony.

Charakterystyczna jest następująca anegdota, opisana w liście od słuchacza: na rynek jakiegoś miasteczka zajechała furgonetka z produktami wiejskimi i tłum zaczął napierać, by je wykupić "Pani Miętowa, wykrzyknął sprzedający chłop do jednej z niewiast - Pani Miętowa, czego się pani tak pcha? " Na te słowa tłum odpowiedział salwą śmiechu. "Pani Miętowa" to była bowiem postać z... "Podwieczorków przy mikrofonie" RWE. Wszyscy wiedzieli, o co chodzi

17 września 1954 r. Jan Nowak otrzymał informację o ucieczce Józefa Światły i taśmę z pierwszym nagraniem jego wypowiedzi. Początkowo propozycja dopuszczenia Światły do mikrofonów RWE spotkała się z wielkim oburzeniem i protestami w zespole polskim. Byli tam ludzie, których rodziny Światło prześladował i przesłuchiwał. Pierwsze nagranie, pełne antykomunistycznych frazesów i prawie pozbawione faktów, nie poszło na antenę. Dopiero po wydelegowaniu do Waszyngtonu Zbigniewa Blazynskiego, który napisał Nowakowi:

"To jest dynamit, a nie materiał! "- i po upływie 37 dni od chwili ujawnienia rewelacji, ze Światło znajduje się na Zachodzie - w eter poszły pierwsze audycje Błażyńskiego z serii: "Za kulisami bezpieki i partii".

Rewelacje Józefa Światły były... rewelacyjne. Ujawniał kulisy działalności bezpieki. Opisywał, jak po wojnie likwidowano AK i jej żołnierzy, a takie, jak wyglądały kulisy rozpraw z wysokimi funkcjonariuszami partii.

Od Światły świat dowiedział się po raz pierwszy o okolicznościach aresztowania kardynała Stefana Wyszyńskiego. Rewelacje płynące z anteny RWE doprowadziły do rozwiązania Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, usunięcia Radkiewicza, aresztowania Fejgina, Różańskiego i Romkowskiego oraz do generalnej czystki w organach represji.

12 lutego 1955 r., sześć minut po trzeciej rano, chmura balonów z ładunkami broszury "Za kulisami bezpieki i partii" rozrzuciła ją nad Polską w ramach amerykańskiej akcji "Spotlight".

Rewelacje Światły i ujawnione przez niego zbrodnie i nadużycia Bieruta, Bermana i bezpieki doprowadziły w swych skutkach do paraliżu i rozluźnienia terroru, wypuszczenia na wolność ofiar bezpieki, nie wyłączając członków PZPR, a także do buntu w łonie partii. Otwarta została droga do Polskiego Października.

lnna wielka batalia, która zapewne wejdzie do historii, to kampania RWE "O powrót Polaków z Rosji", rozpoczęta 31 lipca 1955 r. Po dziś dzień zgłaszają się rodziny, które wówczas po raz pierwszy usłyszały nazwiska swoich mężów, braci - z audycji RWE dowiadywały się o ich pobycie w syberyjskich łagrach. Nazwiska te Radio otrzymywało od niemieckich i austriackich jeńców, powracających z niewoli w ZSRR.

W czasie wzbierania fali, która doprowadziła do Polskiego Października, społeczeństwo podchwyciło żądanie umożliwienia Polakom repatriacji ze Związku Radzieckiego. Żądania te stawiano publicznie w formie rezolucji uchwalanych na wiecach i oświadczeń. Jak wiadomo, rząd sowiecki zobowiązał się do tego w umowie z Gomułką z 18 listopada 1956 r. Szczególne znaczenie miało przy tym ujawnienie przez RWE dokładnej mapy rozmieszczenia 56 obozów pracy, w których dogorywali Polacy.

Spośród kluczowych tematów tego pierwszego okresu działalności Rozgłośni wymienić warto zdecydowaną obronę granicy na Odrze i Nysie. Nie było to łatwe choćby ze względu na umiejscowienie Radia w Monachium i prowadziło do ostrych konfliktów z dyrekcją amerykańską, łącznie z groźbą strajku kierownictwa i całego zespołu. Ważną rolę spełniło Radio w krytycznych chwilach polskiego Października i stłumienia Powstania Węgierskiego. W przeciwieństwie do rozgłośni węgierskiej, polska stacja użyła całego swego wpływu na słuchaczy, by nie dopuścić do wybuchu w Polsce, który musiałby doprowadzić do sowieckiej interwencji i skończyć się katastrofą. Rozgłośnia polska przestrzegała społeczeństwo przed rachubami na pomoc Zachodu.

ALINA PERTH-GRABOWSKA

.

Powrót do spisu treści