21. 11. 2011 - Anka Kowalska - od „Pestki” do „korkowca”


Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół

Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego


oraz Wydawnictwo „Biblioteka »Więzi«”


zorganizowały spotkanie w Klubie im. red. Aliny Perth-Grabowskiej pt.:
 

Anka Kowalska (1932-2008)
- od „Pestki” do „korkowca”


z udziałem Jej przyjaciół i współpracowników,

oraz prezentację książki pt.:

 

 

o Ance Kowalskiej mówili:
 

Teresa Bogucka

Maria Dmochowska

Krystyna Janda

Seweryn Blumsztajn

Jacek Bocheński

Mirosław Chojecki

Adam Michnik

 

Wiersz Anki Kowalskiej pt.: "Zdrada" przeczytała
 

Krystyna Janda


Spotkanie prowadził

Mariusz Kubik

- Sekretarz Wykonawczy Stowarzyszenia

 

Za życzliwość i pomoc w organizacji wieczoru dziękujemy najserdeczniej
 

Panu Andrzejowi F. Kuroniowi

 

Data i miejsce spotkania:

21 listopada 2011 r. (poniedziałek), godz. 18.00
- Klub im. Aliny Perth-Grabowskiej (Radio Café)

ul. Nowogrodzka 56 (niedaleko hotelu „Marriott”), Warszawa

 

Mirosław Chojecki, Seweryn Blumsztajn, Teresa Bogucka,
Jacek Bocheński, Mariusz Kubik, Krystyna Janda

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Teresa Bogucka, Jacek Bocheński, Krystyna Janda

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

 Joanna Szczęsna, Nina Smolar

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 

 

Jacek Bocheński, Mariusz Kubik, Krystyna Janda

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 


 

Mirosław Chojecki, Seweryn Blumsztajn

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 


 

Mirosław Chojecki, Seweryn Blumsztajn, Teresa Bogucka,
Jacek Bocheński, Mariusz Kubik, Krystyna Janda

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Adam Michnik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Seweryn Blumsztajn, Teresa Bogucka, Jacek Bocheński, Mariusz Kubik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Eugeniusz Smolar, Maria Dmochowska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 


 

Adam Michnik, Mirosław Chojecki, Seweryn Blumsztajn

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

 

Jacek Bocheński, Krystyna Janda

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Mirosław Chojecki, Jacek Bocheński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 

Krystyna Janda, Mariusz Kubik, Seweryn Blumsztajn

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego 
 


ZOBACZ WIĘCEJ FOTOGRAFII


*   *   *

O "korkowcu"
 

ANKA KOWALSKA


(...) Na ogół podczas zebrań komisji ustalaliśmy wspólnie treść oświadczenia czy innego incydentalnego dokumentu. Wśród latających nad okrągłym stołem [Aniela Steinsbergowaj] pomysłów, uzasadnień, sformułowań, podpowiedzi, protestów, kłótni i negocjacji powstawał wreszcie dziwotwór aprobowany przez wszystkich. Z nim szłam najczęściej do domu, gdzie go obskubywałam z różnych "zaistniałych sytuacji", "sytuacji, gdzie", "w międzyczasie podczas gdy", "w miejscowości miały miejsce", "w dniu 5 marca", "w miesiącu listopadzie", brutalnie ściągałam skórę na mięsie tekstu poszarpaną wskutek skubania i grubą okrętką obrębiałam sterczące zewsząd rzęchy. Niech mi dziś nikt nie wmawia, że formy nie da się oddzielić od treści.

 



Miałam wreszcie przed sobą utwór pisany wzorowym korkowcem. Był to wynaleziony przez KSS "KOR" język, który nie znosił żadnego przejawu urody, oryginalności, wdzięku. Posługiwał się czasownikami: być, zostać, stać się, znajdować się, sprawiać, bić, zatrzymać, inwigilować, zwolnić, przestrzec, żądać, domagać się, przypominać, grozić. Tolerował niewiele przymiotników: robotniczy, chłopski, nieznany, liczny, tragiczny, dramatyczny, drastyczny, zbrodniczy, niemoralny, bezprawny, społeczny, publiczny, konfliktowy, ludzki, nieludzki, obywatelski. Powyższe przymiotniki uzupełniał imiesłowami: podżegający, upokarzający, informujący, dezinformujący, sprawiający, nawołujący, wywołujący, przywołujący, zatrzymany, porwany, zwolniony, wyrzucony, inwigilowany, przeszukiwany, przeszukujący, bity, bijący, kopany, kopiący, szarpany, szarpiący, kropka. Resztę korkowca stanowiła pewna ilość rzeczowników.

Nie przypuszczam, aby zasób słów, które miałam do dyspozycji podczas redagowania komunikatów i innych dokumentów, przekraczał liczbę dwustu - łącznie z wszelkimi i, a, który, jaki, lecz, albo, gdyż, gdy, gdzie, w, pod, nad, przed i po.

 

Od lewej: Jan Lityński, Jacek Bierezin, Konrad Bieliński, Anka Kowalska

© Fot. Archiwum Anki Kowalskiej / Marcin Czerwiak & Tomasz Kowalski
  

Na zdjęciu: Jacek Kuroń, Aniela Steisbergowa, Ewa Milewicz, Marek Edelman, Anka Kowalska.
Za Anką Kowalską - Janusz Przewłocki

© Fot. Archiwum Andrzeja F. Kuronia
 

Korkowiec miał oczywiście przepisową składnię. Charakteryzowała się wszechpanowaniem form czasownika bezosobowych: przeszukano, pobito - i biernych: zatrzymany został. Zdania zawierały odpowiedzi na pytania wyłącznie podstawowe: kto, kogo, gdzie, kiedy, ile razy.

Zdarza się niekiedy spotkać w naszych dokumentach jakąś "zaistniałą sytuację" czy "miesiąc styczeń". To znaczy, że nad moją twórczą pracą zasnęłam, albo że udało mi się akurat uciec na chwilę z Warszawy, co się kilka razy w ciągu tamtych lat zdarzyło. I odwrotnie: parę z naszych oświadczeń wyróżnia się normalną polszczyzną. Można być pewnym, że taki utwór pisał na zamówienie KSS "KOR" nasz pisarz Stanisław Barańczak, a może Jerzy Ficowski? Z pewnych względów miały być napisane po polsku, np. doskonałe oświadczenie - wstęp do "Czarnej księgi cenzury", pisane przez Barańczaka, choć sygnowane przez KSS "KOR". (...)

(Fragment tekstu Anki Kowalskiej "Sam pan Kuroń pisze o mnie")
 

 

 

Kartka od Václava Havla do Anki Kowalskiej

© Fot. Archiwum Anki Kowalskiej / Marcin Czerwiak & Tomasz Kowalski
  

 

*   *   *

Anka Kowalska, "Folklor tamtych lat"
Biblioteka "Więzi", Warszawa 2011 (ISBN 978-83-62610-19-8

 

Rozprawy sądowe robotników Radomia i Ursusa, którzy w czerwcu 1976 r. zaprotestowali przeciwko drastycznym podwyżkom cen, rewizje, przesłuchania, aresztowania - historia Komitetu Obrony Robotników kreślona z perspektywy jego działaczki, Anki Kowalskiej to poruszający obraz rzeczywistości drugiej połowy lat siedemdziesiątych w PRL, a zarazem świadectwo cichego osobistego poświęcenia dla ratowania ludzkiej godności. Teksty zebrane w książce ukazują m.in. początki KOR-u, codzienną pracę jego członków oraz ich reakcje na ówczesne dramatyczne wydarzenia, jak śmierć Stanisława Pyjasa czy proces Kazimierza Świtonia.
 

SPIS TREŚCI:

Teresa Bogucka - Przedmowa

WSPOMNIENIA
Moje korzenie
Początki
Folklor tamtych lat (I)
Folklor tamtych lat (II)
Folklor tamtych lat (III)
Z dziejów jednej rozprawy sądowej
Rozprawa
Pan Józef Rybicki
Dokumenty nic o tym nie mówią
Piękni dwudziestoletni
Dintojra na naszą cześć
Taka przynieś-podaj do wszystkiego
Pani już nic nie będzie potrzebne
Sam pan Kuroń pisze o mnie
Grażyna Kuroniowa
Mieliśmy wspaniałe życie

ANEKS
10 lat po wydarzeniach marcowych
Korespondencja z Janem Józefem Lipskim o Bolesławie Piaseckim
Przemówienie na Walnym Zebraniu Warszawskiego Oddziału Związku Literatów Polskich 5 maja 1980 roku
W imieniu Komitetu Obrony Robotników
W sprawie „Tez...”

RACJA STANU. WIERSZE Z LAT 1974-1984
Niezwykłość
Spojrzenie
Katharsis
Ojcostwo
Pauza
Iluminacja
Racja stanu
Obłęd
19-500 Gołdap
Z listów cenzurowanych 1
Z grypsów 1
Z listów cenzurowanych 2
Z grypsów 2
Gryps niewysłany
Zdrada
Z grypsów do kraju
Sielanka

Nota wydawnicza
Indeks osób
Spis ilustracji

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

- Będziemy przebywać u pani do godziny 22.

„Przebywać”. U mnie, ze mną, oczywiście. Do dziesiątej wieczorem, jest parę minut po szóstej rano. Oczyma wyobraźni oglądam naszą wspólną przyszłość podczas najbliższych kilkunastu godzin, czterech dużych panów funkcjonariuszy i ja na tych niewielu metrach niezabudowanej przestrzeni małego pokoju, w którym nie bardzo nawet jest na czym siedzieć, tapczan i jeden mały fotel, dwa ordynarnie biurowe krzesła zawalone stosami książek i papierzysk; komedia. Nie mogę się nie śmiać.

- Ależ panowie, przez tyle godzin tutaj my się strasznie do siebie przywiążemy!

(Fragment tekstu Anki Kowalskiej "Dokumenty nic o tym nie mówią")

 

Blisko trzysta stron, które łyknęłam jednym haustem, na przemian zachwycając się, wzruszając, śmiejąc (...) mimo wszelkich zaklęć i zapewnień Kowalska nie potrafiła przestać być pisarką. A też z uporu przyjaciół, którzy jeszcze w latach 80. powtarzali, że musi opisać czasy KOR-u, że nikt tego nie zrobi lepiej niż ona. Te kilka tekstów, które wtedy wydarto jej z gardła i opublikowano w paryskiej "Kulturze" i "Zeszytach Historycznych", to główny korpus tomu.

Zebrane razem, uzupełnione o trzy reportaże wydrukowane w latach 70. w wychodzącym w II obiegu "Biuletynie Informacyjnym", dwa maszynopisy znalezione w papierach pośmiertnych (Kowalska zmarła w roku 2008), a też różne drobiazgi, jak odpowiedź na ankietę czy przemówienie na zjeździe ZLP - składają się na książkę niezwykłą. Ujawnia się w niej prawdziwy pisarski pazur autorki i bije prawdziwy puls tamtych czasów. Choć złożona z okruchów, nie sprawia wrażenia składanki czy antologii, przeciwnie: układa się w artystyczny patchwork.

JOANNA SZCZĘSNA

(Fragment recenzji książki "Folklor tamtych lat", opublikowanej w "Gazecie Wyborczej')
 

Okładka zbioru poezji Anki Kowalskiej pt.: "Racja stanu",
wydanego w II obiegu wydawniczym,
nakładem Warszawskiej Niezależnej Oficyny Poetów i Malarzy (1985).
Na okładce litografia Barbary Zbrożyny (1923-1995)

© Fot. Archiwum Joanny Szczęsnej
  

W Klubie Radio Café na spotkaniu poświęconym Ance Kowalskiej i jej książce "Folklor tamtych lat" powiedziałem, że we wspomnieniach zmarłej pisarki-idealistki o Komitecie Obrony Robotników (KOR w latach 1976-1981, była jego członkiem) nie ma mowy o agentach działających rzekomo w Komitecie. Muszę to sprostować. Okazuje się, że przypadkowo wpadł mi w ręce egzemplarz wydania, gdzie przez pomyłkę nie wydrukowano jednego rozdziału. A tam właśnie jest mowa o kimś, kto mógł się wydawać agentką. W poczuciu autorki podejrzewana o to była przez pewien czas ona sama.

JACEK BOCHEŃSKI

(Fragment blogu z 27 listopada 2011 r. - http://jacekbochenski.blox.pl)


 

*   *   * 

 

Anka Kowalska

(ur. 22 lutego 1932 r. w Sosnowcu - zm. 29 czerwca 2008 r. w Warszawie)

- poetka, prozaik, działaczka opozycji demokratycznej w PRL.

W 1955 r. ukończyła polonistykę na KUL-u. W czasie studiów debiutowała wierszami w „Słowie Powszechnym” (1953). Od 1955 r. w Warszawie. Korektorka, a później redaktorka w piśmie „Kierunki”, następnie w wydawnictwie PAX (od 1962). W latach 1960-1968 należała do Stowarzyszenia „PAX”, z którego wystąpiła w ramach protestu przeciwko stanowisku stowarzyszenia wobec wydarzeń marcowych.

 

Anka Kowalska w okresie studiów uniwersyteckich na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim

© Fot. Archiwum Anki Kowalskiej / Marcin Czerwiak & Tomasz Kowalski
  

Anka Kowalska z Januszem Przewłockim (1927-2007) -  inżynierem, wydawcą, działaczem opozycji demokratycznej w PRL-u. Syn Henryka Przewłockiego (1884-1946) i Karoliny Marii Hutten-Czapskiej (1891-1967), prawnuk Emeryka Hutten-Czapskiego, w czasie II wojny światowej walczył w Armii Krajowej. Po wojnie pracował w Instytucie Wydawniczym "Pax". Współpracował z paryską "Kulturą". Związany z opozycją demokratyczną, redaktor "Biuletynu Informacyjnego" Komitetu Obrony Robotników (redaktor rubryki pt.: "Kościół i wierni"). Internowany 13 grudnia 1981 r. W latach 80. był członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek

© Fot. Archiwum Anki Kowalskiej / Marcin Czerwiak & Tomasz Kowalski
  

W latach 60. publikowała poezję, prozę i recenzje we "Współczesności" (1960-1961) i miesięczniku "Życie i Myśl" (1968-1969). Od 1968 do 1983 r. była członkiem Związku Literatów Polskich.

Od 1976 r. należała do KOR-u, gdzie prowadziła kartotekę radomską, redagowała Komunikat KOR, była nieformalnym sekretarzem Komisji Redakcyjnej. Prowadziła także bank informacji o represjach. Działała w "Solidarności".

 

Warszawa, Kościół Św. Krzyża (październik 1979 r.). Widoczni na fotografii m.in.:
Anka Kowalska, Jacek Bierezin, Konrad Bieliński, Joanna Gwiazda,
Jan Lityński, Antoni Macierewicz, Adam Michnik, Kazimierz Janusz

© Fot. Archiwum Andrzeja F. Kuronia
  

Od 13 grudnia 1981 r. do 1 czerwca 1982 r. internowana. Trafiła do obozu w Gołdapi, później przeniesiono ją do Darłówka. Zwolniona z internowania, dzięki organizacji „Lekarze Świata” wyjechała na leczenie do Francji, skąd wróciła w 1983 r.
 

Grób Anki Kowalskiej na cmentarzu przy Al. Mireckiego
- Sosnowiec, 11 listopada 2011 r. 

© Fot. Mariusz Kubik / Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 

Poetka („Credo Najmniejsze”, „Psalm z doliny”, „Spojrzenie”, „Racja Stanu”), prozaik (m.in. „Pestka” - przetłumaczona na pięć języków, w 1995 r. sfilmowana przez Krystynę Jandę). Współpracowała z pismami: „Puls”, „Zapis”, „Biuletyn informacyjny KOR” "Kultura Niezależna", "Krytyka" oraz paryską „Kulturą” i „Zeszytami Historycznymi”. 

Pochowana w Sosnowcu, na cmentarzu przy Alei Mireckiego (kwatera 6, grób 5).

MARIUSZ KUBIK 


*   *   *
 

Okładka książki Anki Kowalskiej (wyd. 1995)
i plakat filmu "Pestka" (reż. Krystyna Janda; real. 1995)

 

Krystyna Janda z Anką Kowalską

© www.krystynajanda.pl


 

© Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

„Krysia w okresie wstępnym, przed kręceniem, przeprowadziła mnie za rękę, scena po scenie. Tak, że gdy stanąłem przed kamerą, już chyba dużo rozumiałem […] W roli reżysera bałem się, że będzie gwałtowna, histeryczna, wibrująca zmianami nastrojów. W aktorstwie to są jej asy w talii. Ale z drugiej strony kamery przypatrywałem jej się prywatnie bardzo uważnie – pełen spokój, jakaś czułość, nie tylko dla aktorów, ale dla całej ekipy i piekielna świadomość tego, czego chce. Technika przechodzenia z Jandy reżysera w aktorkę, bohaterkę filmu, imponująca. Bardzo piękny dla mnie czas. Aha, Kryśka prosiła, żebym wyglądał pięknie, wysypiał się, nie nadużywał alkoholu. Przez cały okres zdjęć nie tknąłem nawet piwa”.

DANIEL OLBRYCHSKI

(Fragment książki pt.: "Parę lat z głowy", Warszawa 1997) 

 

Zobacz także:

Tomasz Fiałkowski [Lektor]: "Oczami uczestnika" (recenzja książki "Folklor tamtych lat")

Joanna Szczęsna: "Pan udający pana szepcze nerwowo do teczki" (recenzja książki "Folklor tamtych lat")

 

Powrót do spisu treści