23.08.2012 - Maciej Morawski honorowym obywatelem Kościana

 

Maciej Morawski - 30 czerwca 2012 r. © Fot. Mariusz Kubik


MACIEJ MORAWSKI 
 

23 sierpnia 2012 r. Rada Miejska Kościana podjęła uchwałę nadającą tytuł honorowego obywatela Kościana Maciejowi Morawskiemu, publicyście, dziennikarzowi i działaczowi emigracyjnemu - podał portal internetowy koscian.net.

 


- Jest znakomitym ambasadorem Kościana - uzasadniał na sesji rady burmistrz Michał Jurga. - Uważa, że w jego życiu są dwa najistotniejsze miejsca - Kościan i Paryż. W wielu publikacjach pokazuje niezwykły szacunek dla naszego miasta.   

Przedstawiony życiorys nie wywołał dyskusji. Żaden z radnych nie miał pytań.

- To najznamienitsze wyróżnienie, jakie mamy w swych uprawnieniach - powiedział jeszcze burmistrz Jurga. - Nie szafowaliśmy tytułem w ostatnich latach. Dziś wśród honorowych obywateli jest tylko jeden - pan Gerard de Bruin, Holender, który był inicjatorem pomocy w trudnych czasach.

Czternastu radnych poparło przyznanie tytułu Maciejowi Morawskiemu, nikt nie zagłosował przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. 

 

*   *   *
 

Uzasadnienie do uchwały Rady Miejskiej Kościana w sprawie nadania honorowego obywatelstwa

Maciej Morawski - dziennikarz, publicysta i wybitny polski działacz emigracyjny - urodził się 20 września 1929 r. w Poznaniu. Jest synem dyplomaty i pisarza Kajetana Dzierżykraj Morawskiego z Jurkowa - ambasadora Polski we Francji przy rządzie Wolnych Francuzów gen. de Gaulle'a. Dzieciństwo spędził w Jurkowie. W czasie II wojny światowej mieszkał w Małej Wsi, Warszawie i Belsku koło Grójca - uczy się na tajnych kompletach, od września 1944 roku był żołnierzem Armii Krajowej w drużynie łączności w Belsku.

 



Maciej Morawski w Kościanie

 © Fot. Mariusz Kubik/Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Wiosną 1945 roku wraz z matką powrócił do powiatu kościańskiego i w marcu 1945 roku podjął naukę w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. św. Stanisława Kostki w Kościanie. Działał w Organizacji Młodzieżowej Towarzystwo Uniwersytetów Robotniczych. Brał udział w zabezpieczaniu ekshumacji obywateli powiatu, zamordowanych w 1939 roku w egzekucjach na kościańskim Rynku i w Parku Miejskim. Mieszkał na stancji w Kościanie. Tutaj zdał maturę w trybie przyspieszonym w styczniu 1946 roku i podjął studia na psychologii w Uniwersytecie Poznańskim. W tym samym roku wyjechał z matką do swego ojca do Paryża i przebywał odtąd na emigracji we Francji. Tam studiował na Wydziale Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu w Paryżu (Licence es Sciences Sociales CATHO), Akademii Handlowej w Paryżu, następnie w Instytucie Wyższych Studiów Europejskich Uniwersytetu w Strasburgu (był tam stypendystą Kolegium Komitetu Wolnej Europy, 1953-1954).

 

Maciej Morawski - rys. Józef Czapski (Paryż, 1953 r.)

© Fot. Archiwum Macieja Morawskiego
 

Był (po Janie Kułakowskim) prezesem w latach 1955-1965 polskiego Zjednoczenia Młodzieży Chrześcijańsko-Społecznej (sekcji polskiej Międzynarodówki Młodych Chrześcijańskich Demokratów). Współredagował następnie "Le Nouvel Horizon", był działaczem społecznym, dziennikarzem "Journal des Finances". Współpracował z biurami paryskimi Komitetu Wolnej Europy i Radia Wolna Europa.
 

© Fot. Archiwum Macieja Morawskiego
 

Od 1955 r. "wolny strzelec" (współpracował wówczas z późniejszym dyrektorem Sekcji Polskiej RWE Zygmuntem Michałowskim), a następnie wieloletni etatowy korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Paryżu (1965-1992), bliski współpracownik Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Jeden z najlepszych polskich korespondentów informacyjnych RWE, z tego powodu był przedmiotem ostrych ataków ze strony propagandy PRL (m.in. zarzut szpiegostwa), w wyniku nagonek i pogróżek jego żona, Jadwiga z Żeromskich, zaniemogła. Zasłynął pod koniec lat 80. ze swych, prowadzonych na antenie w sposób nowatorski, bezpośredni i przyjacielski wywiadów radiowych z działaczami "Solidarności". Dorywczy współpracownik paryskiej "Kultury" (np. nowele pt.: "Jacek" i "Champs Elysées"). Był członkiem Polskiego Komitetu Ruchu Europejskiego i współpracownikiem paryskiej delegatury Rządu RP na Wychodźstwie.

 

 

Maciej Morawski w Jurkowie (wrzesień 2009 r.) 

 © Fot. Mariusz Kubik/Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego


W 1994 roku założył w Warszawie Klub im. Giorgio La Pira (Dialog ponad podziałami). Obecnie kieruje m.in. Polskim Funduszem Humanitarnym we Francji, opiekującym się Domem Spokojnej Starości Polskiego Funduszu Humanitarnego w Lailly-en-Val. Jest Kawalerem Zakonu Maltańskiego, a także paryskim przedstawicielem Towarzystwa Polska-Francja w Paryżu (towarzystwo zabiega o większą obecność Francji w Polsce i Polski we Francji). Członek Rady Nadzorczej Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Warszawie, Rady Fundacji im. Kościelskich i Stowarzyszenia Wolnego Słowa.

 

Maciej Morawski z Lechem Wałęsą
- jako paryski korespondent Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa

 © Fot. Archiwum Macieja Morawskiego
 

Jan Nowak-Jeziorański, Włada Majewska, Maciej Morawski
-  Warszawa, 2002 r.

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Odznaczony Krzyżem Armii Krajowej (Londyn 1967), Złotym Krzyżem Zasługi (Londyn), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1995), Medalem "Zasłużony dla tolerancji" (2006), Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2007).

Jest laureatem nagrody „Wiadomości Kościańskich” za działalność na rzecz pojednania narodowego, otrzymał też Honorowe Obywatelstwo Miasta i Gminy Krzywiń. Kawaler francuskiego Orderu "Arts et Lettres".
 

Przy grobie rodziców, Marii i Kajetana Morawskich
- Lailly-en-Val, 5 grudnia 2008 r.

 © Fot. Mariusz Kubik/Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Mieszka w Paryżu. Od 1989 roku utrzymuje systematyczne kontakty z Kościanem. W działalności publicystycznej, w kraju i zagranicą, zawsze podkreśla dumę z faktu, iż wywodzi się z powiatu kościańskiego. O swoich związkach z Ziemią Kościańską mówi w każdej ważnej wypowiedzi. Propaguje ideę tolerancji dla ludzi o odmiennych poglądach. Jest zwolennikiem porozumienia się Polaków poza podziałami politycznymi. Wyznaje zasadę, że punkt wyjścia do miłości człowieka w ogóle stanowi ukochanie tak zwanej małej Ojczyzny - Kościan (obok Paryża) uważa za najważniejsze miasto swojego życia. Często odwiedza groby krewnych i przyjaciół na kościańskich cmentarzach, spotyka się z młodzieżą szkolną. Park w Kościanie nosi imię jego ojca ambasadora Kajetana Morawskiego. Fragmenty swoich dzienników publikuje na łamach „Wiadomości Kościańskich”. Jubileusz 80-lecia urodzin obchodził właśnie w Kościanie w 2009 roku - specjalny spektakl o życiu i pracy Macieja Morawskiego przygotował na tę okazję reż. Janusz Dodot.
 

Kościan, 23 sierpnia 2012 r.

 

Przewodniczący

Rady Miejskiej Kościana

Piotr Ruszkiewicz

Kościan, 24 sierpnia 2012 r.  
 

Szanowny Pan

Red. Maciej Morawski

Paryż  

 

Panie Redaktorze,

          Mam zaszczyt poinformować, że na wczorajszej sesji Rada Miejska Kościana - na wniosek Burmistrza Michała Jurgi - podjęła uchwałę o nadaniu Panu godności Honorowego Obywatela Miasta Kościana. Głosów sprzeciwu nie było. Na 18 obecnych na sesji radnych 14 głosowało za Pańską kandydaturą, 4 - wstrzymało się od głosu.

              Serdecznie i szczerze gratuluję.

            Ponieważ wręczenie aktu honorowego obywatelstwa następuje na sesji naszej Rady, proszę o podanie ewentualnego terminu przyjazdu do Polski, abym mógł z wyprzedzeniem zwołać stosowne posiedzenie.

            Jednocześnie informuję, że Burmistrz Miasta Kościana – przy współpracy z Grupą Badawczą „Wierni Niepodległej” i Instytutem im. Gen. Stefana „Grota” Roweckiego w Lesznie -  w czasie Pańskiego pobytu w Kościanie zamierza zorganizować uroczystą konferencję naukową na temat wkładu Pańskiej rodziny w walce o niepodległość Ojczyzny. (...)

Z wyrazami szacunku
 

Przewodniczący

Rady Miejskiej Kościana

(-) mgr Piotr Ruszkiewicz  

 


*   *   *

 

O nadaniu honorowego obywatelstwa Kościana
 

MACIEJ MORAWSKI

 

Jestem bardzo zaszczycony, iż nadano mi godność obywatela honorowego Kościana! Wiadomość, iż wysuwa się taką propozycję całkowicie mnie zaskoczyła!!!! W pierwszej chwili zaproponowałem, by tę godność przyznano memu ojcu. Powiedziano mi jednak, że nie ma zwyczaju mianowania kogoś pośmiertnie obywatelem honorowym! Decyzję Rady Miasta przez szacunek dla Niej przyjąłem. Ucieszyło mnie, iż to postanowienie nie zostało powzięte jednomyślnie, że czterech radnych wstrzymało się od głosowania!!! Jednomyślność przypomina mi złe czasy!!!!!

Z kolei wyrażę przekonanie, iż w mym pojęciu obywatel honorowy winien być jakby ambasadorem Kościana na zewnątrz, winien służyć miastu, nawiązywać dlań pożyteczne kontakty itd., itd. Gdy idzie o mnie, to niestety mam już 83 lata, jestem chory na serce, mieszkam w odległym Paryżu… Proponuję więc by w przyszłości znaleźć miastu bardziej ” operatywnego” obywatela honorowego, Ale rzecz jasna nim przejdę na całkowita emeryturę, nim dostanę od wysokiej Rady mego ukochanego miasta (miasta rozwagi i rozsądku) - „zwolnienie chorobowe”, chcę np. ściśle współpracować z jakże zasłużoną grupą miłośników historii tego istniejącego już w XIII wieku grodu. Jestem kawalerem maltańskim. Więc rzecz jasna bardzo mi zależy, by opracowano - sięgające do co najmniej roku 1356 i długotrwałe, związki Kościana, jego parafii i szpitala - z Suwerennym, Rycerskim Zakonem Szpitalników Św. Jana Jerozolimskiego! (w tej dziedzinie historykom Kościana zapewne mogą dopomóc poznańscy „Maltańczycy” z dr. med. (chirurgiem) Maciejem Koszutskim na czele. Skądinąd warto zająć się działającym w Kościanie w połowie XIX wieku stronnictwem katolickim („ultramontanie”) i mym pradziadem - posłem na Sejm pruski Kajetanem Morawskim, który w 1870 r. (na zebraniu przedwyborczym w tym mieście) sformułował swe (słynne w owych czasach) „punkty kościańskie”. Ów Kajetan Morawski prowadził też w pewnym okresie ciekawą korespondencję ze swym kolegą ze studiów Ottonem von Bismarkiem… A w okresie osadzenia przez Prusaków w więzieniu Arcybiskupa Ledóchowskiego. Ks. Koźmian - poufny delegat władz kościelnych - tajny zarząd archidiecezji poznańskiej prowadził - via Kościan- z Jurkowa…

Cieszę się, że niedawno temu uczczono pamięć zamęczonego przez hitlerowców w Kościanie w lutym 1940 r. Alfreda Chłapowskiego - w latach 1904-1909 posła do Reichstagu, w 1922 r. posła na Sejm (zawsze z Kościana). Alfred Chłapowski był od 1924 do 1936 r. wpierw posłem, a następnie ambasadorem RP w Paryżu. Mój ojciec zaś był przez ćwierć wieku ambasadorem wolnej Polski na francuskiej ziemi… Wysoko go cenił Generał de Gaulle.

Tak więc ziemia kościańska ma szczególne związki z Francją. A ja w miarę mych możliwości będę zabiegał, by te związki zacieśniać… Podkreślę, że na uwagę zasługuje również, zamordowany w Katyniu Marceli Żółtowski z Głuchowa - działacz Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych, oraz jego żona, Roża z Turnów - psycholog, działaczka Akcji Katolickiej… No i mocno z Kościanem związany był Krzysztof Morawski (1903-1981) - wybitny rolnik, oficer WP, w bitwie pod Kutnem stracił oko, później AK-owiec, także działacz katolicki, autor dwóch wartościowych książek (w 1945 r. mieszkał on w Kościanie przy ulicy Poznańskiej, utrzymywał kontakt z AK-owcami, którzy odpowiednio zakamuflowani wówczas miastem rządzili - i dzięki którym mógł w owym mieście przebywać, do czego jako b. właściciel Turwi nie miał prawa… Dodam tu, że z niecierpliwością czekam na książkę Jerzego Zielonki, wybitnego historyka Ziemi Kościańskiej, mającą nosić tytuł: „Kościan – AK-owska Wyspa na Morzu Czerwonym”.

Rzecz jasna, należy zwracać uwagę na dzieje szeregu dla Polski i społeczeństwa zasłużonych kościańskich osobistości i rodzin. Ja pozwoliłem sobie wymienić tylko kilka postaci, ze względów politycznych „przemilczanych” za PRL!

Ostatnia uwaga. Ojciec wychował mnie w kulcie mych przodków takich np. bardzo z Wielkopolską związany Generał Jan Henryk Dąbrowski, jak generałowie: Dezydery Chłapowski (w rodzinie mawiano „czupurny Dezyderek”), czy też - Franciszek Morawski, który starał się GODZIĆ KLASYKÓW Z ROMANTYKAMI… Ojciec mawiał: wierność tym przodkom nakłada na ciebie obowiązek służenia narodowi i zabiegania o rozładowywanie polskich napięć. Pamiętaj, że pamięć o przodkach nie daje nawet śladu praw, jedynie nakłada na twe barki obowiązki…

MACIEJ MORAWSKI

Paryż, 13 września 2012 r.

 

 

Powrót do spisu treści