20.03.2013 - Skąd w nas Turowicz? Debata w Radio Café

 

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa
Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

oraz

Fundacja „Świat Ma Sens”


zorganizowały spotkanie
w Klubie im. red. Aliny Perth-Grabowskiej (Radio Café),

pt.


Skąd w nas Turowicz?

 towarzyszące wydaniu książki pt.:
 


Krąg Turowicza. Tygodnik, czasy, ludzie. 1945-1999

(Wyd. Fundacja "Świat Ma Sens", Kraków 2012)

 

Spotkanie poświęcone pamięci
Marka Skwarnickiego
(30 IV 1930 - 12 III 2013)


 

W wieczorze udział wzięli autorzy książki:


Witold Bereś

  - ur. 6 maja 1960 r., dziennikarz, publicysta, autor wielu książek,
producent filmowy i redaktor naczelny portalu PolskaMaSens.pl ,
 

Joanna Podsadecka

 - ur. 14 czerwca 1985 r., dziennikarka, od 2005 współpracuje z Wirtualną Polską, a od niedawna z portalem Polska Ma Sens. Wcześniej pracowała m.in. dla „Dziennika Polskiego” i „Tygodnika Powszechnego”. Autorka książki pt.: "Gen ryzyka w sobie miał... O Jerzym Turowiczu opowiadają: ks. Adam Boniecki, Józefa Hennelowa, Krzysztof Kozłowski, Adam Michnik, Janina Ochojska-Okońska, Anna Szałapak, Andrzej Szczeklik, Stefan Wilkanowicz",

 

a także:


Anna Gołubiew-Doroszewska


Julia Hartwig

 

Andrzej Friszke

 

Andrzej Romanowski

 

Wśród naszych gości:

 

 Magdalena Smoczyńska

- córka Jerzego Turowicza,

 

Ewa Beynar-Czeczot

- córka Pawła Jasienicy,

 

Teresa Bogucka, Stefan Bratkowski, Józef Duriasz, Maciej Kozłowski, Maja Łatyńska, Małgorzata Naimska, Jan Ordyński, Paula i Mirosław Sawiccy, Zygmunt Skórzyński. 

 

Spotkanie prowadził

Mariusz Kubik

- Sekretarz Wykonawczy Stowarzyszenia 

  

Witold Bereś, Joanna Podsadecka

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Joanna Podsadecka, Anna Doroszewska, Julia Hartwig,
Andrzej Friszke, Andrzej Romanowski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Małgorzata Naimska, Anna Włodarz

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Witold Bereś, Joanna Podsadecka, Anna Doroszewska,
Julia Hartwig, Andrzej Friszke

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego



 

 Witold Bereś, Joanna Podsadecka, Anna Doroszewska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Julia Hartwig, Andrzej Friszke, Andrzej Romanowski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Julia Hartwig, Andrzej Friszke

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 
 

 Witold Bereś, Joanna Podsadecka, Anna Doroszewska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Magdalena Smoczyńska, NN, Małgorzata Naimska,
Maciej Kozłowski, Jan Ordyński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

  

 Julia Hartwig, Andrzej Friszke, Andrzej Romanowski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Małgorzata Naimska, Maciej Kozłowski, Jan Ordyński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 
 

 Magdalena Smoczyńska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Witold Bereś, Joanna Podsadecka, Anna Doroszewska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Andrzej Romanowski, Anna Doroszewska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

  

Magdalena Smoczyńska, Witold Bereś, NN, Maja Łatyńska

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

  

 Magdalena Smoczyńska, Andrzej Romanowski, Witold Bereś

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

ZOBACZ WIĘCEJ FOTOGRAFII

 

Data i miejsce spotkania:

20 marca 2013 r. (środa), godz. 18.00
Klub im. Aliny Perth-Grabowskiej (Radio Café)
ul. Nowogrodzka 56 (niedaleko hotelu „Marriott”), Warszawa

 


 

... Jerzy Turowicz całe życie walczył o inny katolicyzm. Osobowość Turowicza zaważyła na dziesięcioleciach życia umysłowego w Polsce. Ja sam, mieszkający przez wiele lat za granicą, mogę być żywym dowodem tego promieniowania ...

CZESŁAW MIŁOSZ
(1911-2004)
poeta, laureat Literackiej Nagrody Nobla (1980)

 

~  ~  ~
 

... Nasza książka nie ma być zapisem kuluarowych działań politycznych, rejestrem plotek czy opowieścią o ludzkich charakterach i kulisach pracy redakcyjnej. Nas interesuje głównie to, co widział każdy czytelnik gołym okiem - myśl Tygodnika. Skąd się brała, jacy ludzie i w jaki sposób ją wprowadzali w obieg kultury, co za tym stało i co działo się wtedy w Polsce, w Kościele i w świecie nawet.

Owszem, przyznajmy się, czasami staramy się wspomnieć także o ludzkiej stronie redakcji, tej niewidocznej na łamach, a ważnej: przyjaźniach, potknięciach, spotkaniach.

Jednak nie udajemy takiej dziennikarskiej niezależności, która nakazuje dostrzec źdźbło w oku bliźniego i tu bezpardonowo zaatakować. Naszym zdaniem (nie tylko dlatego, że z pismem byliśmy przez wiele lat zawodowo i emocjonalnie związani), przy wszystkich prawdziwych i wyimaginowanych potknięciach, turowiczowski Tygodnik Powszechny to brylant w koronie kultury polskiej.

Nie będziemy ukrywać – tak, chcemy oddać honor temu środowisku.

Również dlatego - i tego też nie będziemy kryć - nasza książka ma być polemiką z tymi, którzy Tygodnik dezawuują bądź generalnie przekreślają. Próbują go wygodnie dla siebie periodyzować, żeby spostponować jednych, a siebie ucukrować.

Owszem, historycy mogą mieć swoje naklejki. „Pierwszy Tygodnik” – od założenia w marcu 1945 po zawieszenie w 1953. „Drugi” – od powrotu prawowitej redakcji do pisma w 1957 po zawieszenie w stanie wojennym w grudniu 1981. „Trzeci” od odwieszenia w maju 1982 po zwycięstwo wyborcze „Solidarności” w czerwcu 1989. „Czwarty” w czasach wolnej Polski do śmierci Jerzego Turowicza… Obecnie wychodzące pismo byłoby zatem Tygodnikiem piątym.

Dla nas samo istnienie Tygodnika Powszechnego, niezależnie od czasów i kontekstu, jest godnym podziwu zjawiskiem. A że nie byłoby tego bez Szefa, koncentrujemy się na epoce, którą on otworzył i którą - swą śmiercią - zamknął w roku 1999. Jakże metaforycznie - u końca tysiąclecia ...
 

WITOLD BEREŚ, KRZYSZTOF BURNETKO, JOANNA PODSADECKA

 

*   *   *
 

 ... „Tygodnik Powszechny” był i nadal pozostaje zjawiskiem nader szczególnym. Organem inteligencji katolickiej, wydawanym przy poparciu i współpracy hierarchii kościelnej, ale nie broniącym dostępu na swe łamy osobom innych wyznań ani wolnomyślicielom.  Czasopismem systematycznie narażającym się peerelowskim władzom, lecz za wyjątkiem szczytowego okresu gomułkowszczyzny jakoś przez nie tolerowanym, za to po zmianie ustroju niejeden raz odsądzanym od czci i wiary przez publicystów związanych z… innymi mediami katolickimi (vide np. J.R. Nowak, „Obłudnik powszechny”). Periodykiem, którego przez kilkadziesiąt lat prawie nigdy nie dało się kupić w kioskach, a który pomimo tego był czytany przez większy odsetek Polaków, niż wyeksponowane w tychże kioskach rozmaite „Walki Młodych” czy „Nowe Drogi”. No i nade wszystko ostoją pięknej, bogatej polszczyzny, nieskażonej ani socjalistyczną nowomową, ani niechlujnym żargonem „nowoczesnych” mediów.

Opowieść o narodzinach i dojrzewaniu „Tygodnika”, o jego charyzmatycznym naczelnym i dziesiątkach innych ludzi, którzy wraz z nim tworzyli oblicze tego czasopisma, a zarazem i o epoce, w której wydawanie prasy katolickiej stanowiło wyzwanie większe niż kiedykolwiek, udała się autorom doskonale. Niełatwo w sążnistej publikacji o charakterze dokumentalnym, pełnej dat i nazwisk, tak skonstruować narrację, by odbiorca nie poczuł się zmęczony czy znudzony; tymczasem Krąg Turowicza, zwłaszcza w partiach dotyczących czasów nieco odleglejszych – do końca lat 80 włącznie – czyta się niemal jak powieść, dopiero fragment opowiadający o pierwszych wolnych wyborach i wydarzeniach krótko po nich następujących wydał mi się troszkę cięższy i mniej dynamiczny (nie do tego jednak stopnia, by zepsuć przyjemność doznaną podczas wcześniejszych etapów lektury). W historii tej śmieszą i oburzają zarazem fragmenty opisujące absurdalne ingerencje cenzury w publikowane teksty, podziw budzą sposoby, jakich chwytali się redaktorzy, by się przed takowymi incydentami ustrzec, imponuje rozległość horyzontów i otwartość spojrzenia praktycznie wszystkich autorów piszących dla „Tygodnika”, a urzeka przedstawienie wzajemnej emocjonalnej bliskości zespołu redakcyjnego – w czym z pewnością spora zasługa naczelnego, roztaczającego wokół siebie klimat sprzyjający nawiązywaniu przyjaźni lub przynajmniej okazywaniu tolerancji. Sentymentalną wartość tej niepospolitej biografii docenią zapewne wierni fani pisma redaktora Turowicza, a dokumentalną także i ci, którzy znają je tylko pobieżnie lub wcale, zaś po książkę sięgną z racji zainteresowań historią polskiej prasy czy dziejami opozycji w PRL. Nieocenione znaczenie dla czytelnika, który z racji swego wieku nie towarzyszył „Tygodnikowi” od zarania, mają obszerne cytaty z artykułów publikowanych na przestrzeni lat, zwłaszcza w czasach, gdy nie było jeszcze mowy o elektronicznej archiwizacji ...

DOROTA TUKAJ

Fragment recenzji z Wirtualnej Polski.

 

~ ~ ~

... „Nikt nie staje się automatycznie lepszy dzięki temu, że jest katolikiem" - te słowa Jerzego Turowicza to jeden z wielu powodów, dla których warto dziś o nim pamiętać. W setną rocznicę urodzin redaktora jego dzieło przypomina książka trojga autorów. (...) Książka Witolda Beresia, Krzysztofa Burnetki i Joanny Podsadeckiej (...) jest historią "Tygodnika" od chwili jego powstania do śmierci redaktora naczelnego w 1999 roku. Można ją czytać dwojako - jako spójną opowieść o piśmie ważnym dla kształtowania się polskiej demokracji lub jako pewnego rodzaju leksykon. W toku narracji - niejako na wzór encyklopedycznych haseł - autorzy wyróżniają raz po raz poszczególne fragmenty tekstu poświęcone np. związanym z "Tygodnikiem" nazwiskom. A są to nazwiska nie byle jakie, by wymienić tylko Stefana Kisielewskiego, Leopolda Tyrmanda, Antoniego Gołubiewa, Stanisława Stommę czy Józefę Hennelową. Publikacja zawiera ponadto obszerne cytaty z najważniejszych artykułów, jakie przez dziesięciolecia ukazywały się w "Tygodniku", stając się tym samym swoistym kompendium wiedzy na temat jego historii.

Zbierając na blisko siedmiuset stronach wszystko, co w tej historii najbardziej istotne, autorzy "Kręgu Turowicza" dokonali niemałej pracy dokumentacyjnej. Ale to nie znaczy, że nie wpadają wcale w ton polemiczny. Weźmy niedawną książkę Romana Graczyka "Cena przetrwania? SB wobec Tygodnika Powszechnego", w której publicysta skłania się ku tezie, że krakowskie pismo było - wyjąwszy lata stalinowskie - elementem systemu komunistycznego. Dla Beresia, Burnetki i Podsadeckiej to teza nie do przyjęcia, więc dają jej odpór, powołując się na polemikę historyka Andrzeja Friszkego. Starają się pokazać, że choć ‘Tygodnik’ był pismem ukazującym się oficjalnie, do pewnego stopnia udawało mu się głosić poglądy nieprzychylne władzy komunistycznej.

Nie da się ukryć, że troje autorów, z których każdy był w swoim czasie związany z redakcją z Wiślnej, ma do "Tygodnika" czasów Turowicza podejście pełne szacunku, a chwilami nawet podziwu. Ich książka jest próbą odświeżenia jego pomnika. Gdy czyta się o najwspanialszych kartach w historii krakowskiego pisma, trudno się jednak nie zasępić nad jego obecnym kształtem – nie tylko z powodu problemów finansowych, bo te ma dziś niemal każdy ...

MAŁGORZATA I. NIEMCZYŃSKA

 

Fragment recenzji w „Gazecie Wyborczej" (Kraków, 29 grudnia 2012 r.).

 

Zobacz także:

Biogram na stronie internetowej Fundacji im. Jerzego Turowicza

Adam Szostkiewicz - "Zawód: Jerzy Turowicz" ("Polityka.pl", 27 stycznia 2013 r.)

Relacja ze spotkania w Klubie im. Aliny Perth-Grabowskiej - w portalu internetowym "Polska ma sens" (25 marca 2013 r.)

 

Powrót do spisu treści