16.09.2013 - Alina Pienkowska - miłość w cieniu polityki (spotkanie w Radio Café)

 


 

Stowarzyszenie Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół

Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa

Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 
zorganizowało kolejne spotkanie - dyskusję w Klubie im. Aliny Perth-Grabowskiej pt.:  

 

Alina Pienkowska (1952-2002)
- miłość w cieniu polityki



 

 - po wydaniu książki pod tym samym tytułem (W.A.B., Warszawa 2013).

 

Alina Pienkowska (1952–2002) – pielęgniarka, działaczka opozycyjna, senator. Pracowała w przychodni przy Stoczni Gdańskiej. Na pierwsze spotkanie WZZ przyszła w czerwonej sukience i szpilkach. Tak samo ubrała się na spotkanie ze swoim późniejszym mężem, Bogdanem Borusewiczem, choć nie wiedziała, że – ze względu na założony u niego podsłuch – pójdą rozmawiać do lasu. Mimo represji i aresztowań nigdy nie zrezygnowała z działalności podziemnej. W latach siedemdziesiątych tworzyła Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża, w sierpniu 1980 współorganizowała strajk w Stoczni Gdańskiej.

Była sygnatariuszem porozumień sierpniowych, w stanie wojennym została internowana. W latach 1991-1993 zasiadała w Senacie. Pośmiertnie odznaczono ją Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymała też tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska.

Barbara Szczepuła przedstawia opowieść biograficzną pełną wątków sensacyjnych, szpiegowskich i miłosnych. W tle: bezwzględna Służba Bezpieczeństwa, wydarzenia grudniowe, sierpniowe oraz aresztowania i spiski, które miały złamać opozycjonistów, a także późniejszy konflikt wśród bohaterów strajków. Miłość w cieniu polityki to nie tylko niezwykle ważne świadectwo, ale również przepiękna historia i wspomnienie o silnej, odważnej kobiecie, która wiedziała, czego chce.

Alinie Pienkowskiej został poświęcony film dokumentalny "Historia pewnego życia" w reżyserii Andrzeja Titkowa (2003).
 

Fot. Stanisław Składanowski/ECS

 

... „Wpadła w złe towarzystwo” – tłumaczył zmartwiony ojciec Aliny, gdy w stoczni przepytywano go, co się właściwie dzieje z jego córką. Jej szanse na stoczniowe mieszkanie rozwiały się jak jesienny dym po polach. Próbowano wyrzucić ją z pracy. Powodem miały być częste nieobecności (raz po raz zamykano ją na czterdzieści osiem godzin), a także skargi niezadowolonych pacjentów. Pacjenci stoczniowej przychodni byli zarzutami oburzeni i wpisali siostrze Pienkowskiej dziesiątki pochwał w tak zwanej książce życzeń i zażaleń.

Wzruszona Alina zamieściła podziękowanie w oficjalnie ukazującej się gazetce zakładowej „Głos Stoczniowca”, a robotnicy rozkleili tę stronę gazety w szatniach. Pracownicy dyrekcji ją zrywali, robotnicy znowu przyklejali.

Pracownicy dyrekcji zrywali...

Robotnicy przyklejali...

Może wtedy właśnie Alina po raz pierwszy poczuła, jaką siłą może być solidarność ...

(fragment książki)

  


Gościem specjalnym był:
 

Bogdan Borusewicz

- Marszałek Senatu RP   
 

 

Udział wzięli także:
 

Barbara Szczepuła

-  dziennikarka, autorka biografii Aliny Pienkowskiej 

  

Jarosław Kurski

 - dziennikarz, działacz trójmiejskiej opozycji, b. rzecznik Lecha Wałęsy,
zastępca redaktora naczelnego " Gazety Wyborczej"
 

Jacek Taylor

- adwokat, obrońca w procesach opozycji demokratycznej w PRL

 

O najnowszym numerze pisma "Wolność i Solidarność" (nr 5/2013)
(wyd. Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku)
mówił redaktor naczelny

Jan Skórzyński

 

Spotkanie prowadził

Mariusz Kubik

- Sekretarz Wykonawczy Stowarzyszenia.

 

Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor, Mariusz Kubik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Jan Skórzyński, Jarosław Kurski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jarosław Kurski, Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 
 

Bogdan Borusewicz

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Andrzej Titkow, autor filmu dokumentalnego o Alinie Pienkowskiej pt.:
"Historia pewnego życia" (2003)

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Anna Piwkowska, Krzysztof Śliwiński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jan Skórzyński, Jarosław Kurski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Krzysztof M. Byrski, Ireneusz Krzemiński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
  

 Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

 Bogdan Borusewicz, Jacek Taylor, Mariusz Kubik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 
© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jarosław Kurski, Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Na pierwszym planie m.in. fotograf Jan Juchniewicz.
Jego fotografia znalazła się na okładce biografii Aliny Pienkowskiej

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jarosław Kurski, Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Jarosław Kurski, Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Zygmunt Skórzyński, Krzysztof M. Byrski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Paula Sawicka, Remigiusz Grzela

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jan Skórzyński, Jarosław Kurski

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 
© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

  Głos zabiera Krzysztof Dowgiałło - m.in. autor "Ballady o Janku Wiśniewskim"

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Bogdan Borusewicz, Barbara Szczepuła, Jacek Taylor

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Barbara Szczepuła, Mariusz Kubik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Jan Skórzyński, Krzysztof Śliwiński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 
 © Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Paula i Mirosław Sawiccy, Bogdan Borusewicz

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Podpisywanie książki

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Bogdan Borusewicz, Mariusz Kubik, Barbara Szczepuła

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Bogdan Borusewicz, Mariusz Kubik

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

 Bogdan Borusewicz w rozmowie z Tomaszem Łubieńskim

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Jan Skórzyński, Bogdan Borusewicz

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego
 

Podziękowania od Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza

 © Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

Data i miejsce spotkania: 
 

16 września 2013 r. (poniedziałek), godz. 18.00

Klub im. Aliny Perth-Grabowskiej - Radio Café

ul. Nowogrodzka 56 (niedaleko hotelu „Marriott”), Warszawa

 

Patronat medialny:
 

 
 

*    *    *
 

 


Alina Pienkowska
(ur. 12 I 1952 w Gdańsku, zm. 17 X 2002 tamże)

 

Ukończyła Pomaturalne Medyczne Studium Zawodowe (1973). Od 1974 zatrudniona w Przemysłowym ZOZ przy Stoczni Gdańskiej im. Lenina. 1978-1980 członek WZZ Wybrzeża, 1979-1980 w redakcji niezależnego pisma WZZ „Robotnik Wybrzeża” (jej adres był w stopce redakcyjnej), kolporterka ulotek i niezależnej prasy, współorganizatorka działalności samokształceniowej. Pod koniec 1978 w związku z działalnością w WZZ przeniesiona do przychodni przy Zakładach Okrętowych Urządzeń Elektrycznych i Automatyki Elmor, w V 1979 wyrokiem Sądu Pracy przywrócona do przychodni w SG.

14 VIII 1980 przekazała do Radia Wolna Europa postulaty strajkujących stoczniowców i apel o pomoc żywnościową, przewodnicząca KS w stoczniowej przychodni, członek Prezydium MKS w SG, 16 VIII 1980 po podpisaniu przez Lecha Wałęsę porozumienia z dyrekcją Stoczni i ogłoszeniu zakończenia strajku zatrzymywała przy bramie nr 3 (z Anną Walentynowicz) wychodzących ze Stoczni robotników, aby kontynuowali strajk solidarnościowy z innymi zakładami Trójmiasta, w wyniku czego część załogi SG pozostała na terenie Stoczni. 16/17 VIII 1980 współredagowała 21 postulatów, autorka postulatu 16. dot. służby zdrowia; od IX 1980 w „S”; przewodnicząca KZ w stoczniowej przychodni, członek Prezydium MKZ Gdańsk; w XI 1980 przewodnicząca KS Służby Zdrowia podczas strajku w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku, od jesieni przewodnicząca Krajowej Sekcji Służby Zdrowia „S”. W VII 1981 delegat na WZD Regionu Gdańskiego, członek Prezydium ZR. 29 XI 1981 w proteście przeciw metodom kierowania Związkiem przez L. Wałęsę odeszła z ZR.

13 XII 1981 internowana w Ośrodku Odosobnienia w Strzebielinku, następnie w Gdańsku, Bydgoszczy-Fordonie i Gołdapi, zwolniona w VII 1982. Od VIII współpracowniczka RKK Gdańsk, organizowała mieszkania dla działaczy podziemia (z Haliną Szumiało i Romaną Zawitkowską). W 1986 współorganizatorka Fundacji Społecznej „S”. Od XII 1986 w składzie Komisji Interwencji i Praworządności „S” (kierowanej przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich). W V 1988 wspomagała strajk w SG, w VIII 1988 uczestniczka strajku w SG, członek Prezydium MKS.

W 1989 odmówiła udziału w obradach Okrągłego Stołu. 1989-1990 członek TZR „S” Gdańsk, 1990-1992 delegat na WZD Regionu Gdańskiego, członek ZR, do 1991 w Prezydium ZR, delegat na KZD, członek KK. 1991-1993 senator RP z listy „S”. Od 1993 w UD, UW. 1998-2002 radna Miasta Gdańsk z listy UW.

Honorowy Obywatel Miasta Gdańska (2000), odznaczona pośmiertnie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (2006).

18 VIII 1978 - 5 VIII 1982 rozpracowywana przez Wydz. IIIA KW MO w Gdańsku w ramach SOR krypt. Pielęgniarka.

Żona Bogdana Borusewicza. Pochowana na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku. W 2009 jej imieniem nazwano jedną z ulic Gdańska. W czerwcu 2013 jej imieniem nazwano Ośrodek Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu.

 

MIROSŁAWA ŁĄTKOWSKA, ADAM BOROWSKI
 

Nota z Encyklopedii "Solidarności"

 

 

Na fotografii m.in.: Lech Wałęsa, Alina Pienkowska, Bogdan Borusewicz i Lech Kaczyński

© Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

*   *   *
 

Fragmenty książki

1979

- Uderzyła mnie przede wszystkim jej dziewczęca uroda - wspomina Krzysztof Wyszkowski. - Taka radosna świeżość, a z drugiej strony było w niej coś tragicznego. Jakieś udręczenie. Mówiła o problemach z mężem, ale bez szczegółów oczywiście, czuło się jednak, że się dusi w tym małżeństwie. Ta delikatna kobieta szybko wyrobiła sobie w Wolnych Związkach Zawodowych własną pozycję, stała się równorzędnym partnerem. Wokół rewizje, aresztowania, zastraszanie, prowokacje, a ona jakby nigdy nic robiła swoje. Ania Walentynowicz, Joanna Gwiazdowa i Alinka stały się nierozłączne. Nawet mnie to dziwiło, bo bardzo się przecież różniły, a "Walentyna" była dużo starsza, ale łączył je temperament polityczny.

1979

Jesienią Alina i Bogdan jadą z namiotem w góry.

Idą przez Beskid Niski, zachwycając się dziką przyrodą. Są całkiem sami.

Bogdan pamięta zapach palących się w ognisku gałązek jałowca, lecące do nieba iskry, jasne gwiazdy. Herbatę madras pitą z blaszanych kubków. Słowa wiecznych wyznań i szczęśliwe oczy Aliny.

"W złotych strzępach liści drzewa nocą stoją,/ Księżyc srebrne smugi po ziemi rozwłóczy", jak u Lechonia. Jest na etapie fascynacji poezją skamandrytów.

Wyją wilki.

Trochę się przestraszyła.

- To psy - uspokaja ją Bogdan.

- Z tobą nie boję się nawet wilków.

 

 

1980

- Podczas strajku w stoczni już było widać, że Alina i Bogdan są parą, cały czas starali się być blisko siebie, naradzali się i konspirowali, a wieczorem gdzieś znikali - twierdzi Jurek Borowczak i dodaje, że zwróciła mu na to uwagę koleżanka, bo kobiety mają na takie sprawy lepsze oko. Alinkę, Bożenkę Rybicką, Magdę Modzelewską i Marylę Płońską traktowaliśmy jak… - szuka słowa - nie powiem towarzyszki, bo to określenie było zarezerwowane dla komuchów. Nasze dziewczyny nie kojarzyły mi się jednak z romansami, raczej z walką i modlitwami. Mieliśmy w pamięci to, co pisał Brandys w "Nierzeczywistości": Dla Polaka romans jest zawsze romansem z ojczyzną. Ale zauważyłem, że także Lutek Prądzyński podkochiwał się w Alince i nosił jej zdjęcie w portfelu.

- Była ładna - przytakuje Lech Wałęsa. - Ale ja wtedy na kobiety nie patrzyłem, nawet żonie poświęcałem za mało uwagi i teraz, patrz pani, żali się na mnie w swojej książce.

- Ale zrazy wołowe Aliny zrobiły na Lechu wrażenie - dodaje Bogdan. - Pamiętam, że kilka razy przymawiał się, żeby znowu zaprosiła naszą grupę na obiad.

- Lesio jej słuchał - wspomina Borowczak. - Lubił ją i miał do niej szacunek, przez nią docierał do Borsuka. Jej pozycja w WZZ, a potem w stoczni była wysoka, Wałęsa brał pod uwagę to, co mówiła, a ona często przekazywała podczas rozmów z komisją rządową przemyślenia Bogdana. Ale miała własne poglądy i własne zdanie. Komisja rządowa truchlała, gdy zabierała głos, bo mówiła bardzo emocjonalnie, już nie była nieśmiała, już nie zaczynała, jak kiedyś, każdego zdania od "Ja bardzo przepraszam, ale…", co strasznie denerwowało Andrzeja Gwiazdę, już dojrzała, wiedziała, czego chce, a miłość Bogdana dodawała jej odwagi i pewności siebie. Ludziom się to podobało, bili jej brawo.

1982

W obozie w Gołdapi było nawet gorzej niż w więzieniu - opowiadała Alina. - Nie było klawiszy, niby mogłyśmy wszystko, bo to był ośrodek wypoczynkowy telewizji, pokoje zamiast brudnych cel, niby miałyśmy poczucie wolności, ale właśnie wszystko tylko "na niby".

Dzieci esbeków biegały po podwórku, wołały: mama, mama… Wydawało mi się, że woła Sebastian. To było najcięższe do zniesienia.

- Bardzo za nią tęskniłem - mówi Sebastian. - Pojechałem raz z dziadkiem do Gołdapi. Szesnaście godzin, z trzema przesiadkami. Rzuciłem się mamie na szyję, wyściskałem ją, a po dziesięciu minutach zasnąłem ze zmęczenia i emocji.

Obudziła mnie, gdy musieliśmy wracać. Byłem bardzo zawstydzony, bo tak czekałem na to spotkanie.

Gdy Alina wróci do Gdańska, katechetka pokaże jej modlitwę, jaką ułożył syn: "Proszę Cię Panie Boże, żeby Mamy nie zamykali stale do więzienia - nawet na krótko i żeby nowy Tato nie musiał się ukrywać, i żebyśmy mogli być w domu wszyscy razem".

1984

Bogdan nalegał na ślub.

- Wolne związki już się skończyły - śmiał się. Zapytał przez Krzyśka Pusza dwóch księży, obaj odmówili. Wtedy dotarł do księdza Bogdanowicza. Miał do niego zaufanie, bo młody kapłan miał już za sobą tak jak on epizod więzienny. Więzień polityczny - to znaczyło porządny i odważny człowiek. Poznał go podczas rekolekcji dla maturzystów, Alina - później, gdy w kościele Najświętszej Marii Panny odprawiał trzeciego maja msze za ojczyznę. To były ważne wydarzenia polityczne, bo po mszy wszyscy uczestnicy ruszali na demonstrację "pod konia", czyli przed pomnik Jana III Sobieskiego, pędzącego na spienionym rumaku pod Wiedeń.

Ksiądz oczywiście zgodził się na przekazaną mu prośbę Bogdana i Aliny. Tajna ceremonia miała odbyć się w mieszkaniu Antoniego Bogdanowicza, brata księdza w Nowym Porcie.

Panna młoda z Kingą w wózku i sukienką w torbie jechała ze świadkiem, którego wybrał Bogdan - Andrzejem Michałowskim.

Gdy dotarli z przesiadkami do Nowego Portu, było już ciemno. Alina nie znała adresu, więc szła za nim, pchając wózek, prowadził ją przez podwórka, kluczył, było zimno, padał śnieg…

 

 © Fot. Archiwum Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół
Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Imienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego

 

1986

Alina śle listy do Bogdana siedzącego w areszcie na Kurkowej.

16 czerwca

…Piszę w dniu moich imienin. (…) Wyobrażam sobie, że zrywasz dla mnie polne kwiaty na łące. Chciałabym, żebyś mnie porwał gdzieś do lasu na poziomki, które pewnie już dojrzewają. Nie mam odwagi chodzić sama do miejsc, w których bywaliśmy razem.

2 lipca:

…Wczoraj kupiłam sobie "Stenogramy z konferencji prasowych Jerzego Urbana". Dwa tomy - 900 złotych. Na niektórych stronach jest Twoje nazwisko. Kupiłam też bardzo ładnie wydane albumy: "Impresjonizm" i "Surrealizm", kolorowe reprodukcje, dobry papier, drukowane w Jugosławii.

13 lipca:

…Sweter z owczej wełny został skończony. Jest z golfem. Nie wiem tylko, czy nie będzie dla Ciebie za duży.
Całuję Cię Bogdanie w oczka i uszka. Do zobaczenia.

1989

- Spotykałyśmy się u Alinki dość często, bo stale trzeba było coś omówić i ustalić - wspomina doktor Barbara Przedwojska-Szwarc. - Gdy Bogdan wracał do domu i zastawał stadko rozgadanych pań ze służby zdrowia, nie wyglądał na zachwyconego. Zamiast podać obiad, żona rozważa problem: czy żylaki podudzi u farmaceutów należy zaliczyć do chorób zawodowych? Alinka zrywała się wtedy, coś mu szeptała do ucha i zmieniał się zupełnie.

- Basiu, nie gniewaj się, tak naprawdę to jest bardzo dobry człowiek - przekonywała mnie.

- To była niezwykła para: on jak puzon, ona jak skrzypeczki - takiego porównania używa Jagoda Greger, jedna z bliższych przyjaciółek Aliny, po latach szefowa Sekretariatu Służby Zdrowia Solidarności. - On nieufny mruk. Ona otwarta i przyjazna.

Widać było, że kocha go nad życie.

- Nie kłócili się w domu, bo nie chcieli sprawiać podsłuchującym ich esbekom przyjemności - śmieje się Ziutek, brat Bogdana. - A potem już weszło im to w krew. Szli nad morze.

1990

- Gdy nasz przyjaciel Jacek Kuroń został ministrem pracy - opowiadała mi Pienkowska - pojechałam do niego w styczniu 1990 roku z delegacją gdańskiej służby zdrowia w sprawie podwyżek dla pielęgniarek. Mówię zdesperowana: - Jacek, zrób coś, bo nie starcza nam na życie!!!

A on wyciąga portfel:

- Nie ma sprawy, jak nie masz pieniędzy, to ci pożyczę…

1991

Gdy premierem został Jan Krzysztof Bielecki, prezydent Wałęsa zaproponował Alinie tekę ministra zdrowia.

- Zaprosił nas do siebie - opowiada mi Janina Mańko - i powiedział: - Alina, może ty? Odmówiła.

Podczas zwołanej w trybie pilnym solidarnościowej narady w mieszkaniu Janeczki zastanawiano się, jedząc kiełbasę podwawelską z ketchupem, kto by się nadawał. Alina myślała o Eli Seferowicz, która jednak nie przyjęła propozycji ze względów rodzinnych.

- Jezus, Maria, co robimy?

Alina mówi nagle: - Myślę, że dałybyśmy sobie radę.

- No to do roboty - zachęcam.

- Jestem związkowcem, w urzędzie nie będę się czuła pewnie - zaczęła się znowu wycofywać.

- Niektórzy mówili, że byłaby to zdrada związku - uzasadniała potem swoją decyzję Pienkowska.

Zatelefonowała do doktora Władysława Sidorowicza:

- Władek, zostaniesz ministrem.
 


*   *   *

 

 

 © Facebook
 

Barbara Szczepuła

- dziennikarka, autorka reportaży

 

"Przystanek Politechnika" o dziejach gdańskiej uczelni i związanej z nią inteligencji był w 2004 roku bestsellerem na Pomorzu. Wydany w ramach Biblioteki Gdańskiej "Kod Heweliusza" to konstelacja losów gdańskich w burzliwym XX wieku. Głośny "Dziadek w Wehrmachcie" jest zbiorem opowieści o losach Kaszubów, Kociewiaków i Pomorzan wcielanych podczas II wojny światowej do niemieckiej armii. Książka otrzymała wyróżnienie Nagrody Głównej Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za rok 2007. "Długa podróż poślubna" - reportaże o Polakach mieszkających i pracujących za granicą - ukazała się w 2008 roku. Barbara Szczepuła odkryła też młodzieńcze wiersze i listy Zbigniewa Herberta, a ich historię opisała w reportażu „Niedokończona miłość”. Pracuje w Polsce Dzienniku Bałtyckim. Mieszka w Gdańsku.

 

 
Książki Barbary Szczepuły

 

... Dziennikarka? Owszem, znam Barbarę Szczepułę w tej roli, ale od kilku lat, czytając jej znakomite reportaże, coraz mocniej myślę o Autorce jako pisarce. Tej, która wysnuwa swoje opowieści z realnej tkanki życia, historii, rozmów z ludźmi, nadaje owym historiom własne piętno i pozwala czytelnikowi przejrzeć się w tym zwierciadle, skłaniając do głębokiej refleksji. Nad naszym wspólnym – polskim, gdańskim, pomorskim losem. Uwikłanym w dawną historię i równocześnie w obecne życie. Kiedyś - nie mam co do tego wątpliwości - kolejne książki Barbary Szczepuły złożą się na jej wielką Księgę opowieści, w których każdy z nas odnajdzie cząstkę siebie, własnego doświadczenia, biografii, przeżyć. Obecny tom zdecydowanie potwierdza tę intuicję ...


PAWEŁ HUELLE

 

Zobacz także:

Krzysztof Burnetko - O pamięć dla nich walczyliśmy”. Niepublikowana opowieść Aliny Pienkowskiej, w latach 70. działaczki Wolnych Związków Zawodowych, jednej z organizatorów strajków na Wybrzeżu w 1980 r. ("Tygodnik Powszechny" Nr 44 (2782), 3 listopada 2002)
 

Kobieta w czerwieni - Alina Pienkowska (Interia.pl)
 

60 lat temu urodziła się Alina Pienkowska (portal "Dzieje.pl", 2012)


Trasa "S": Alina Pienkowska-Borusewicz (portal "Metropolitanka. Projekt herstoryczny")

 

Pienkowska patronką ośrodka profilaktyki nowotworów ("Rzeczpospolita", 7 czerwca 2013 r.)


Teksty Barbary Szczepuły w "Dzienniku Bałtyckim"

 

 

Powrót do spisu treści